Aktualności

Ubezpieczamy firmę czy ubezpieczamy majątek firmy?

Na to pytanie należy sobie odpowiedzieć w momencie definiowania ryzyk swojej działalności. Bowiem to jak na nie odpowiemy i co zrobimy, zdeterminuje nam później nasze prawa i szanse na odszkodowania.

Niestety najczęściej popełnianym błędem jest myślenie wyłącznie o ubezpieczeniu majątku. W końcu chcemy przecież ubezpieczyć to: na czym pracujemy (meble, komputery, maszyny, urządzenia, samochody), gdzie pracujemy (biura, sklepy, restauracje, hale produkcyjne, magazyny), i co wypracowujemy (najpierw surowce, półprodukty a potem produkty gotowe).

Za bazę do omówienie problemu posłużyć może nam przykład firmy, którą niedawno dotknęła tragedia. Pożar strawił praktycznie cały zakład. Na szczęście nikt z ludzi nie ucierpiał. Po szybkiej analizie polis okazało się, że zakład był ubezpieczony. Ale tylko zgodnie z powyższą normą, czyli majątek. Właściciel oczekiwał, że w razie wypadku ubezpieczyciel pokryje straty i będzie można pracować dalej. Problem w tym, że na sprawę powinno się spojrzeć z punktu likwidacji szkody a głównie czasu. Odbudowanie zakładu może potrwać ponad rok. Co w tym czasie zrobić z zatrudnionymi pracownikami ?. Za co i z czego im płacić?. Co z kosztami finansowania zakładu: leasingi, kredyty, podatki, zamówione surowce ?. No i na koniec co z klientami. Przecież jak nie damy im tego co zamawiali to zwrócą się do konkurencji, odejdą i już stracą do nas zaufanie. Czas budowania relacji, nasze doświadczenie, wszystko to zostanie zmarnowane.  Zaraz na drugi dzień po zdarzeniu pojawiają się kolejne pytania: co z kosztami rozbiórki pozostałości, uprzątnięcia terenu, zabezpieczenia tego co zostało. I co z pracownikami, zwolnić, wysłać na urlopy i na jak długo. Te wszystkie pytania należy zadać sobie właśnie na początku. Bez względu na wielkość firmy (czy to mały sklep, piekarnia czy zakład produkcyjny) problemy co do zasady są te same, kwestia skali. I każde z zagadnień lub po prostu ryzyk są do opanowania.

Aby zabezpieczyć firmę na ten najgorszy czas przetrwania niezbędne jest posiadanie polisy BI z ang. (Business Interruption), określane jako ubezpieczenie utraty zysku. Ochrona w takich sytuacjach zapewnia przedsiębiorcy ubezpieczenie utraty zysku, w ramach którego przedsiębiorca otrzymuje rekompensatę w postaci utraconego zysku operacyjnego z ubezpieczonej działalności oraz ubezpieczonych kosztów stałych działalności, a ponadto dodatkowych nakładów związanych z zapobieżeniem powiększania szkody i ograniczeniem spadku obrotów. Jeżeli tylko  ubezpieczenie utraty zysku zostało zawarte na odpowiednią sumę ubezpieczenia oraz maksymalny okres odszkodowawczy (czas na powrót do stanu z przed wypadku), wówczas firma może mieć gwarancję, że w przypadku wystąpienia szkody, dzięki otrzymanemu odszkodowaniu za poniesione w okresie odpowiedzialności straty w zysku, uzyska zbliżony wynik finansowy do tego, jaki osiągnęłaby w danym okresie, gdyby przerwa lub zakłócenie w jej działalności gospodarczej w ogóle nie wystąpiło. Osobno należy omówić jeszcze kwestie ubezpieczeń pracowniczych i odpowiedzialności cywilnej zakładu ale to postaram się omówić w kolejnych tekstach.

Udostępnij Znajomym:

Krajowe Biuro Obsługi Roszczeń Ubezpieczeniowych Sp. z o.o.

Mickiewicza 63,
01-625 Warszawa

tel. 22 256 53 00
fax: 22 256 53 05

Godziny pracy:

pn-pt od 9.00 do 17.00

kontakt
Aktualności