Odszkodowanie za śmierć syna.

Po 12 latach rodzice zmarłego otrzymali 116 tysięcy złotych odszkodowania.

W 2004r. doszło do wypadku, w którym śmierć poniósł syn uprawnionych.  Żona zmarłego, która prowadziła samochód, wyjeżdżając z drogi podporządkowanej (ze znakiem STOP) nie zatrzymała się. Wjeżdżając na drogę główną doprowadziła do zderzenia z jadącym nią autem. Ponadto kierowca drugiego pojazdu poruszał się z nadmierną prędkością. Winnymi spowodowania wypadku uznani zostali oboje kierowcy. Drugim pasażerem była matka zmarłego, która również doznała obrażeń ciała.

Rodzice zmarłego zgłosili się do KBORU dopiero w 2012r. Złożone roszczenia do TU obejmowały odszkodowanie za naruszenie dóbr osobistych w związku ze śmiercią syna oraz zadośćuczynienie za obrażenia ciała matki doznane w wypadku. Ubezpieczyciel przyznał uprawnionym 6 tysięcy złotych odszkodowania tytułem znacznego pogorszenia sytuacji życiowej przyjmując przyczynienie kierującej na poziomie 40%. Zakład ubezpieczeń odmówił natomiast przyznania świadczenia w zakresie szkody osobowej argumentując swą decyzje przedawnieniem roszczeń uprawnionej.

Stanowisko ubezpieczyciela było bezzasadne i godzące w kodeksową instytucję zadośćuczynienia dlatego przekonaliśmy rodzinę zmarłego do wniesienia powództwa przeciwko odpowiedzialnemu TU. Wyrokiem Sądu uprawnieni rodzice otrzymali po 55 tysięcy złotych stosownego odszkodowania. W efekcie KBORU uzyskało  łącznie 116 tysięcy świadczenia.

Udostępnij Znajomym: